Rola kreacji w kampanii e-commerce

NEWS

2012-08-20

Rola kreacji w kampanii e-commerce

Czy można zwiększyć CTR w kampanii e-sklepu o kilkadziesiąt procent? Oczywiście, że można. A czy można to zrobić w 20 minut?

Tak bardzo skupiamy się na zwiększaniu efektów naszych kampanii reklamowych w Internecie. I słusznie, bo przecież w e-kampaniach wszystko możemy dokładnie zmierzyć. Planując kampanię dla sklepu internetowego patrzymy głównie na ROI, które szybko jesteśmy w stanie policzyć. Po krótkim czasie wiemy czy nasza kampania nam się opłaca, czy nie.

W celu zwiększenia ROI z naszej kampanii dbamy o tak wiele niuansów. Skrupulatnie dobieramy grupę docelową, najpierw badamy użytkowników naszego sklepu. Dowiadujemy się kto, ile i jak często wydaje. Korzystając z platformy do e-mail marketingu obsesyjnie patrzymy na kolejne dziesiąte części wskaźnika dostarczalności. Czytamy o kilkuprocentowych różnicach CTR w formatach reklam występujących w sieci. Testujemy efekty kampanii retargetowanych. Dokładnie badamy wydawców, u których realizujemy kampanię. Wszystko to poprzedzamy przygotowaniem specjalnej promocji na produkt, na którym może i nie zarobimy, ale przyciągniemy użytkowników do sklepu.

Przywiązujemy wagę do tak wielu czasochłonnych kwestii, aby podnieść efekty o kolejny procent. Czasami nie zdając sobie sprawy, że wystarczy poświęcić 20 minut więcej, aby uzyskać zadowalające wyniki. Dlaczego? Przecież chodzi o ten najważniejszy z zysków - NASZ ZYSK!

O kreacji pisano tak wiele, tak długich, tak stylistycznie nienagannych i często niekonkretnych tekstów, że...postanowiłem dorzucić parę groszy. Konkretnych groszy...

Skoro wszyscy wiemy, że Call To Action musi w kreacji występować, musi być widoczne i nie może być zbyt zobowiązujące to… dlaczego nadal tworzymy tak wiele kreacji z linkiem "Kup teraz" zamiast przyciskiem "Sprawdź promocje"?

No dobrze, ale miało być konkretnie, więc bez nadmiernego komentarza, po prostu przyjrzyjmy się wynikom testów przeprowadzonych przez zespół SayFly.

Treść ‘Call to Action’

Jedno z najczęściej popełnianych niedociągnięć przez autorów kreacji. Wystarczy tylko zmienić treść CTA i nagle może się okazać, że kampania jednak się opłaca.

Przeprowadziliśmy testy na 7 różnych kreacjach dla 7 różnych sklepów. Porównaliśmy treść „Sprawdź gratisy”, „Sprawdź obniżki”, „Odbierz swój rabat”, „Sprawdź promocje”, „Zadbaj o swoje dłonie” do jakże zobowiązującego „Kup teraz”. W każdym przypadku wskaźnik CTR był wyższy przy wykorzystaniu CTA z pierwszego wymienionego zbioru. Odnotowaliśmy różnice na poziomie 1,94% do nawet 19,73% (śr. różnica to 8,72%).

Przycisk vs link

Nie chodzi tylko o to, że ‘Call to Action’ musi występować w kreacji, ale również o to, że ma być w kreacji bardzo ważnym elementem. W kampanii pro-sprzedażowej prędzej nie zamieściłbym swojego logo niż pozwolił na słabo widoczne CTA. Ono musi rzucać się w oczy i skłaniać do kliknięcia.

Kolejnym przeprowadzonym testem na kilku sklepach było porównanie kreacji z widocznym przyciskiem do mniej widocznego linku (podobnej wielkości). Jeśli w tym wypadku odnotowaliśmy wzrost CTR od 1,90% do 11,00% przy wykorzystaniu przycisku, to jak wielkie różnice muszą występować, gdy CTA jest dużo mniejsze lub w ogóle nie występuje?

Loga producentów

Ważna, prosta, a jednak często pomijana sprawa. Naprawdę tak dobrze prosperuje nasz biznes, że możemy sobie pozwalać na takie niedopatrzenia? Przecież to kwestia raptem 20 minut więcej pracy dla grafika.

Ponowny test kreacji dla kilku e-sklepów. Loga znanych marek umieszczaliśmy raz pod kreacją, a raz nad nią i wysyłaliśmy e-mailingi w teście A/B wraz z ich wersjami pozbawionymi znaków firmowych. CTR e-mailingów z logami okazał się lepszy średnio o 3,76% i żaden z testów nie dał odmiennych rezultatów.

Zwróćcie uwagę, że poruszamy cały czas kwestię niespełna kilkuset tysięcy pikseli kwadratowych, a ich efekt odczuwamy w ilości transakcji w naszym sklepie. Podane przykłady dotyczą elementów tak prostych, że aż głupio z tej wiedzy nie korzystać. To tak jakby wydać pieniądze na wspaniałe wakacje, zaprosić na romantyczną kolację do najdroższego lokalu, podjechać limuzyną, kupić kosz kwiatów, zamówić homara, ale wręczyć brzydki pierścionek z hematytem i…oczekiwać efektów. No jak coś robimy, to porządnie.

Oczywiście to tylko kilka "drobnostek", które nawet w połowie nie wyczerpują know how niezbędnego do tworzenia naprawdę skutecznych kreacji. Pamiętać musimy jeszcze o ilości komunikatów, odpowiednim nagłówku, wyróżnieniu właściwych treści, dopasowanej grafice itp. Każdy z tych elementów może sprawić, że nasze kampanie będą osiągać lepsze lub gorsze efekty. Sami decydujemy czy homar pójdzie na marne, czy nie.

 

Szymon Kosiński - Prezes Zarządu Sarigato sp. z o.o.
POWRÓT

Sarigato z nowym szefem sprzedaży

Jakub Rzepka, który dotąd pełnił funkcję Agency Sales Managera w Sarigato,...

2017-02-07

Andrzej Dobrzański dołącza do zespołu Sarigato

W grudniu 2016 r. do zespołu agencji e-mail marketingowej Sarigato na stanowisku...

2016-12-20

Nowy Agency Sales Manager

We wrześniu do zespołu Sarigato dołączył nowy...

2016-10-04
STARSZE
NOWSZE